Lepiej mi smakuje….

„Lepiej mi smakuje, kiedy sobie sam przygotuje”.

Dziś kolejny aktywny dzień w naszym przedszkolu. Dzieciaczki od rana ciężko pracują. Same przygotowały sobie kanapki. Jedne z żółtym serem inne z wędliną i ogórkiem a jeszcze inne z wędliną, serem, ogórkiem i rzodkiewką. Miłośnicy kolorowych kanapek wprawili się do perfekcji, a kanapki były tak pyszne, że nie został ani okruszek.
Słuchajcie! Szwedzki stół to rewelacyjny pomysł i sposób na to, by po śniadaniu zostawały puste stoły.
Drodzy rodzice! Obserwujemy, że kiedy panie kucharki przygotują piękne kanapeczki, to dzieci zajmują się zdejmowaniem wszystkiego co kolorowe na kanapce. Wtedy mamy smutne miny. Grono dzieci zajada bułeczkę z masłem, a do pozostałych smakołyków trzeba ich namawiać. Pomysł szwedzkiego stołu w naszej placówce sprawił, że nasze pociechy zachowują się zupełnie odwrotnie. Uwielbiają smarować pieczywo masełkiem, a przy tym z entuzjazmem i radością układają ile się da “pięterek” wędliny, sera, ogórka…
Wierzcie nam po takim śniadaniu zostało nam pół bochenka chlebka. Bardzo się z tego cieszymy 😃. To doskonały sposób na niejadków i nie tylko. Drodzy rodzice! Weźcie przykład i spróbujcie w domku.